gulasz-z-soczewicy-dyni-i-jarmuzu-1

Gulasz z dyni, soczewicy i jarmużu

Przedstawiam pomysł na danie bardzo na czasie – z jesienną dynią i wracającym do łask jarmużem. Podobno w średniowieczu był bardzo popularny (wśród biednej części społeczeństwa; bogaci woleli opychać się mięsem fundując sobie różne problemy zdrowotne z podagrą na czele – o czym szerzej piszę w artykule o mięsożerności Polaków ?). Jarmuż jest bowiem mało kłopotliwy w uprawie, jak ktoś ma własny ogródek, to szczerze polecam posiać sobie to warzywo. Tym bardziej nie rozumiem wygórowanych cen jarmużu, mam nadzieję, że to się zmieni i zachęci szersze grono konsumentów do jego kupowania, bo naprawdę warto. A wracając do tytułowego gulaszu z dyni, soczewicy i jarmużu, jest pyszny, sycący, kolorowy. Ja akurat podałam go z kaszą gryczaną, która dobrze komponuje się z pozostałymi składnikami, ale można wykorzystać inne dodatki.

 

 

Składniki:

  • dynia
  • soczewica – dowolny rodzaj
  • jarmuż
  • mielony imbir
  • mielona gałka muszkatołowa
  • mielony kmin rzymski (kumin)
  • sól
  • kasza gryczana prażona
  • olej rzepakowy (opcjonalnie)

 

Wykonanie:

  1. Dynię umyć, obrać, pokroić w kostkę.
  2. Soczewicę wypłukać pod bieżącą wodą, wrzucić do garnka, dolać tyle wody, żeby przykrywała soczewicę, zagotować. Po 5 minutach – w przypadku czerwonej soczewicy – albo 10 minutach – w przypadku soczewicy zielonej – dodać dynię, wymieszać i dalej gotować kolejne 5 minut. W razie potrzeby dolewać wodę.
  3. W międzyczasie ugotować kaszę gryczaną w lekko osolonej wodzie.
  4. Jarmuż dokładnie wypłukać, wyciąć grube nerwy i ogonki liściowe, pokroić na mniejsze kawałki. Dorzucić do gulaszu, wymieszać i gotować aż wszystkie składniki będą miękkie (czyli jeszcze około 5 minut), ale nierozgotowane.
  5. Doprawić odrobiną soli, imbirem, gałką muszkatołową i kuminem.
  6. Gotowy gulasz proponuję na talerzu polać olejem rzepakowym (najzdrowiej jest spożywać oleje roślinne nieprzetworzone termicznie – na zimno).

 

Sałatka meksykańska z ryżem

Drobna modyfikacja przedstawionej kiedyś sałatki meksykańskiej. Zrobiłam wersję z brązowym ryżem, żeby móc zabrać ze sobą na uczelnię w ramach obiadu na zimno (jak widać na załączonym obrazku). Sałatka banalnie prosta, smaczna, tak kolorowa, że dosłownie ma się ochotę pożreć wzrokiem i uniwersalna – można zjeść na każdy posiłek, jak kto chce.



Składniki:
  • brązowy ryż
  • czerwona fasola (użyłam fasoli z puszki, ale oczywiście można ugotować suchą)
  • kukurydza z puszki
  • papryka (użyłam czerwonej i zielonej)
  • cebula (niedużo)
  • sos czosnkowy (bez dodatku ziół)
    albo jogurt naturalny i czosnek – w prostszej wersji
Wykonanie:

  1. Ryż ugotować w lekko osolonej wodzie (około 30 minut) i wystudzić.
  2. Paprykę umyć, wyciąć gniazda nasienne, pokroić w kostkę.
  3. Cebulę obrać i bardzo drobno pokroić.
  4. Fasolę i kukurydzę odcedzić.
  5. Wszystko wymieszać z sosem czosnkowym albo jogurtem naturalnym i drobno posiekanym czosnkiem. Dobrze włożyć na przynajmniej 1 godzinę do lodówki, żeby smaki się przegryzły.
kasza-jaglana-z-warzywami-po-prowansalsku-1

Kasza jaglana z warzywami po prowansalsku

Był już przepis na kaszę jaglaną z warzywami w stylu orientalnym, tym razem proponuję zestawienie z aromatycznymi ziołami prowansalskimi. Do tego klasyczny (i kolorowy) zestaw warzyw: cukinia, papryka, pomidory. Kasza jaglana z warzywami po prowansalsku to pomysł na szybki, smaczny i zdrowy obiad. Dobry na ciepło i na zimno. Ja akurat zabrałam go ze sobą na uczelnię – jest to jeden z obiecanych przepisów na „dania do zabrania”. Równie dobrze można zjeść jako drugie śniadanie czy lekki lunch. Można też do tego dodać tofu, ugotowaną ciecierzycę, zjeść z kotletami z roślin strączkowych albo kawałkami mięsa – jak kto chce, jak kto lubi ?

 

 

Składniki:

  • kasza jaglana
  • cebula
  • pomidory
  • czerwona papryka
  • cukinia
  • zioła prowansalskie
  • sól
  • olej rzepakowy
  • pestki słonecznika i/lub dyni (opcjonalnie)

 

Wykonanie:

  1. Kaszę jaglaną przepłukać na sitku pod bieżącą wodą, a następnie przelać wrzątkiem. Zagotować wodę z odrobiną soli (na szklankę kaszy 2 szklanki wody), wrzucić kaszę i gotować pod przykryciem 10 minut na małym ogniu. Nie mieszać. Po tym czasie wyłączyć i zostawić – dzięki temu kasza wyjdzie sypka.
  2. W tym czasie cebulę obrać, pokroić w kostkę. Na patelni rozgrzać olej (1 łyżka na 1 dużą cebulę), wrzucić cebulę i dusić pod przykryciem około 10 minut. Uważać, żeby się nie przypiekła – w razie potrzeby można dolać trochę wody.
  3. Pomidory sparzyć, obrać, pokroić i dorzucić do cebuli. Dusić ok. 12 minut aż pomidory zaczną się rozpadać. Paprykę oraz cukinię umyć, pokroić w kostkę i dorzucić na patelnię. Warzywa dusić razem aż lekko zmiękną, ale nadal pozostaną jędrne (około 10 minut).
  4. Kaszę przemieszać widelcem, żeby rozbić grudki, dodać warzywa, przyprawić ziołami prowansalskimi. Można dodatkowo posypać pestkami dyni i słonecznika albo polać olejem lub oliwą z oliwek.

 

pasta-z-fasoli-z-pieczonym-czosnkiem-i-rozmarynem-1

Pasta z fasoli z pieczonym czosnkiem i rozmarynem

Pomysł na tę pastę z fasoli z pieczonym czosnkiem i rozmarynem zaczerpnęłam z bloga Jadłonomia i lekko tylko go zmodyfikowałam. W tym przepisie pierwszoplanową rolę gra pieczony czosnek. Jak zauważycie w składnikach, jest go naprawdę dużo, bo na miseczkę pasty idzie cała główka czosnku. Czy to naprawdę da się zjeść? Tak, bo czosnek po upieczeniu traci swój ostry charakter, robi się miękki, delikatny w konsystencji, przyjemnie aromatyczny. Całkiem jak nie czosnek ?. Bardzo ważne jest, żeby go nie przypalić, ponieważ robi się wtedy gorzki. Jeżeli podczas pieczenia wycieka sok, który potem się przypala, to te przypalone kawałki trzeba wyrzucić. Czosnek do tej pasty można upiec go przy okazji pieczenia jakiegoś wytrawnego dania. I małą uwaga – czosnek podczas pieczenia wydziela zapach podobny do ulatniającego się gazu, więc proszę nie panikować ?. Do tej pasty cudownie komponuje się rozmaryn – oczywiście świeży jest o niebo smaczniejszy, chociaż nie raz robiłam tę pastę też z suszonym.

Pasta z fasoli z pieczonym czosnkiem i rozmarynem świetnie smakuje w towarzystwie kiszonych ogórków. Koniecznie wypróbujcie, a jak Wam posmakuje, to zerknijcie też na przepis na smalec z fasoli.

 

 

Składniki:

  • 100 g suchej białej fasoli lub około 1,5 puszki
  • 1 główka czosnku (45 g)
  • rozmaryn suszony lub świeży
  • ½ łyżeczki soli (3 g) – opcjonalnie
  • pieprz
  • 4 łyżki oleju rzepakowego (40 g)

 

Wykonanie:

  1. Fasolę namoczyć, odcedzić i ugotować (użyłam zwykłej białej fasoli, która gotuje się ok. 1 godziny), po ostudzeniu odcedzić zachowując wodę. Fasolę z puszki odcedzić i wypłukać na sicie.
  2. Czosnek w łupinie włożyć do piekarnika nagrzanego do około 180°C i piec  przez 30-40 minut. Można włożyć po prostu całą główkę, można dodatkowo odciąć samą górę główki, a można także piec rozdzielone ząbki – byle pozostawić je w łupinie.
  3. Po upieczeniu czosnek wystudzić i obrać. Następnie zmiksować razem z fasolą, pieprzem, olejem i ewentualnie solą (nie dodawać, jeżeli używa się fasoli z puszki albo była dodana podczas gotowania fasoli). Dodać rozmaryn (świeży umyć i posiekać) i wymieszać.
  4. Najlepiej smakuje po przynajmniej kilku godzinach w lodówce.

 

 

1 porcja dostarcza:

Ryż z jabłkiem w formie musu

Mawia się, że potrzeba jest matką wynalazków. Tak było w tym wypadku, ponieważ szukałam zastosowania dla pełnoziarnistego ryżu, który został z obiadu, a chciałam go wykorzystać na śniadanie. Dlaczego koniecznie na śniadanie? Hmmm, jakby się zastanowić, to nie wiem – po prostu żaden inny posiłek mi nie pasował. Na śniadanie zazwyczaj jadam jogurt z musli albo owsiankę, więc chciałam, żeby to było coś w tym stylu. Ryż dobrze komponuje się z jabłkiem, zaś jabłko z cynamonem, rodzynkami i orzechami. Czyli bardzo klasyczne połączenie w niestandardowym wydaniu, ponieważ zmiksowane. Można jeść na ciepło i na zimno. Na śniadanie. drugie śniadanie, podwieczorek, kolację czy po prostu na deser. Bardziej płynne albo bardziej gęste. Zmiksowane na gładko albo z pozostawionymi grudkami. Można jeść w domu albo ze sobą zabrać. Można wykorzystać ryż z obiadu albo ugotować świeży. Można użyć mleka roślinnego. Można zastosować inne dodatki. I tak dalej. Potrawa uniwersalna – co kto lubi.



Składniki:
  • ryż pełnoziarnisty / brązowy
  • jabłko
  • mleko
  • rodzynki
  • orzechy laskowe
  • cynamon
Wykonanie:
  1. Ryż ugotować (bez dodatku soli) – pełnoziarnisty 10-15 minut, brązowy ok. 30 minut. Można go ugotować w wodzie lub na mleku.
    Albo wykorzystać wcześniej ugotowany. Jeżeli chcemy potrawę na ciepło – podgrzać mleko.
  2. Rodzynki opłukać pod bieżącą wodą i namoczyć w niewielkiej ilości wrzątku. Orzechy posiekać.
  3. Jabłko umyć, przekroić na ćwiartki i wydrążyć gniazda nasienne, ale nie obierać. Pokroić na mniejsze kawałki.
  4. Zmiksować ryż i jabłko z mlekiem. Dodać cynamon i rodzynki wraz z wodą, w której się moczyły (szkoda odlewać składniki odżywcze, które przechodzą do wody podczas moczenia) i wymieszać.
  5. Przełożyć do szklanek / miseczek itp. Posypać na wierzchu orzechami.
Hummus-klasyczny-1

Hummus klasyczny

Hummus jest to potrawa bardzo popularna na Bliskim Wschodzie. Jej nazwa po arabsku znaczy po prostu „ciecierzyca” – jest ona bowiem głównym składnikiem tej pasty. Drugim składnikiem, bez którego hummus nie byłby hummusem, jest tahini, czyli pasta z sezamu. Pozostałe składniki to właściwie już tylko przyprawy i ewentualnie dodatki – ponieważ hummus można przygotować w różnych wariantach smakowych. Hummus najlepiej smakuje na świeżo, ale nawet po kilku dniach przechowywania w lodówce jest nadal pyszny.

Ciecierzyca jest bogata w białko, tiaminę, kwas foliowy, magnez, żelazo, miedź, mangan, błonnik. Tahini dostarcza sporo nienasyconych kwasów tłuszczowych, w tym dużo kwasów omega-6, tiaminy, żelaza, miedzi, manganu, błonnika – co razem daje sycącą pastę o dużej wartości odżywczej.

Ostatnio hummus stał się popularny także w Polsce i odniosłam wrażenie, że praktycznie każdy bloger kulinarny postawił sobie za punkt honoru zamieścić przepis na swoim blogu. Więc i ja nie chcę być gorsza. Zwłaszcza, że hummus jest naprawdę pyszny i można go wykorzystywać w różny sposób – do kanapek, na obiad w towarzystwie pełnoziarnistej pity i sałatki, jako dip do warzyw i jak kto sobie życzy.

W niektórych przepisach można znaleźć radę, żeby gotować ciecierzycę z dodatkiem sody – skraca to co prawda czas gotowania, ale jednocześnie powoduje znaczny ubytek witamin i składników mineralnych!

 

 

Składniki:

na około 8 porcji (tj. na 8 kanapek)

  • 80 g suchej ciecierzycy lub 1 puszka ciecierzycy w zalewie (po odsączeniu 240 g)
  • 2 łyżki tahini (24 g)
  • 1 ząbek czosnku (5 g)
  • 2 łyżki soku z cytryny (albo limonki)
  • ⅓ łyżeczki soli (2 g) – opcjonalnie

 

Wykonanie:

  1. Suchą ciecierzycę zalać wrzątkiem i moczyć przez 8-12 godzin. Odcedzić, zalać świeżą wodą i gotować do miękkości (około 40 minut), przy czym początkowe 10 minut gotować bez przykrycia. Po ugotowaniu zostawić do ostygnięcia w wodzie, w której ciecierzyca się gotowała (dzięki temu nie wysycha) i dopiero potem odcedzić zachowując wodę.
  2. Jeżeli używamy ciecierzycy z puszki odcedzić zachowując zalewę.
  3. Czosnek drobniutko posiekać (jeżeli ktoś dysponuje bardzo mocnym blenderem, może ten etap pominąć).
  4. Dokładnie zmiksować ciecierzycę, tahini, czosnek, sok z cytryny i ewentualnie sól – wtedy gdy gotowaliśmy ciecierzycę bez dodatku soli (co polecam, ponieważ sól jest jodowana jodkiem potasu, który jest nietrwały w wysokiej temperaturze – dlatego lepiej solić potrawy pod koniec gotowania albo, jak w tym przypadku, na zimno; ponadto mamy większą kontrolę nad ilością używanej soli). Dolewać pozostawioną wodę do uzyskania odpowiedniej konsystencji.

 

 


Źródła:

  • http://pl.wikipedia.org/wiki/Hummus
  • bazy wartości odżywczych Departamentu Rolnictwa USA
  • red. Zalewski Stanisław, Podstawy technologii gastronomicznej, Wydawnictwa Naukowo-Techniczne, Warszawa 2003
waniliowy-pudding-z-tapioki-z-sosem-truskawkowym-1

Waniliowy pudding z tapioki z sosem truskawkowym

Właśnie zastanawiam się nad nazwaniem tego przepisu. Napisać „pudding z tapioki” czy „budyń z tapioki”? Gdy po raz pierwszy natknęłam się na to danie, było nazwane puddingiem. Myślę, że to dlatego, że w Polsce tapioka jest nowością i przepisy opierają się na przepisach po angielsku – a angielskie słowo „pudding” oznacza właśnie „budyń”, chociaż często pozostawia się je jako „pudding”. To niech zostanie ten pudding z tapioki – brzmi bardziej egzotycznie. Okej, kończę te rozważania, bo wypadałoby wyjaśnić Z CZEGO?? ten pudding jest. Otóż tapioka powstaje ze skrobi manioku. Maniok z kolei to taki „odpowiednik ziemniaków” głównie w Ameryce Południowej i Afryce. Tapioka zawiera lekkostrawne węglowodany i niewiele białka. Jest hipoalergiczna, bezglutenowa i pozbawiona smaku. Tapioka może mieć postać mąki albo granulatu. Do przedstawionego deseru używa się granulatu, który może być drobny albo gruby – ja zastosowałam drobny.

Sama tapioka jest generalnie pozbawiona wartości odżywczych, ale w połączeniu z mlekiem i owocami tworzy już wartościowy deser. Myślę, że jest to ciekawa propozycja na przyjęcie dla gości, ponieważ ma niecodzienny wygląd. Taka, ot, ciekawostka kulinarna.

 

 

Składniki:

na 4 porcje

  • ½ szklanki drobnego granulatu z tapioki (100 g)
  • 3 szklanki mleka / niesłodzonego napoju roślinnego (750 g)
  • 2 łyżki erytrolu (15 g)
  • ekstrakt waniliowy
  • 400 g truskawek
  • 1,5 łyżki płatków migdałowych albo posiekanych orzechów nerkowca (15 g)

 

Wykonanie:

  1. Tapiokę namoczyć w mleku przez godzinę (można moczyć dłużej, albo pominąć w ogóle ten etap – wpłynie to tylko na czas gotowania).
  2. Truskawki umyć, odszypułkować i zmiksować (polecam tak zmiksować, żeby zostały kawałki truskawek).
  3. Mleko z tapioką gotować na małym ogniu aż tapioka stanie się szklista (około 10 minut), mieszając, ponieważ bardzo mocno gęstnieje i ma tendencję do przypalania! Dodać erytrol i ekstrakt waniliowy i wymieszać do rozpuszczenia erytrolu.
  4. Przełożyć do szklanych naczynek (będzie się ładnie prezentować), polać sosem i posypać orzechami. Można jeść na ciepło i na zimno (ale według mnie lepsze na ciepło). Smacznego!

 

 

1 porcja (z użyciem mleka krowiego 1,5%) dostarcza:

na-co-mamy-sezon

Na co mamy sezon?

Zaczyna się zwracać coraz większą uwagę na to, żeby jadać polskie sezonowe warzywa i owoce. Ostatnio też dałam się porwać temu nurtowi i staram się przykładać wagę do tego, jakie produkty wykorzystuję w kuchni. Zwłaszcza, że akurat teraz, późnym latem i jesienią stragany aż uginają się od różnorodności warzyw i owoców, które przeważnie są dostępne tylko przez pewien okres w roku. I tu pojawia się pytanie: „Na co właściwie mamy sezon?”. Zaczęłam szukać informacji i trafiłam na „Kalendarz sezonowości” (wersja interaktywna ⇒ link), z którego informacje przerobiłam na formę poniższej tabeli. Myślę, że będzie wygodna do korzystania i pokazuje nie tylko „na co mamy sezon” ale też „kiedy jest sezon na…”.

Tabela dotyczy tylko rodzimych produktów i nie uwzględnia tych sprowadzanych z zagranicy. Myślę, że trzeba do tego zagadnienia podchodzić ze zdrowym rozsądkiem i od późnej wiosny do jesieni cieszyć się darami polskiej ziemi, a zimą i wczesną wiosną wzbogacać nasze menu o egzotyczne produkty – chociażby cytrusy.

 

Tabela sezonowości

 

Miesiące: I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII
Agrest
Aronia
Bakłażan
Borowik szlachetny
Borówka amerykańska
Borówka brusznica
Botwina
Bób
Brokuł
Brukiew
Brukselka
Brzoskwinie
Burak ćwikłowy
Cebula
Cebula dymka
Cukinia
Cykoria
Czarna rzepa
Czarny bez
Czereśnie
Czosnek
Dereń
Dynia
Dzika róża
Fasola
Fasolka szparagowa
Głóg
Groszek cukrowy
Groszek zielony
Gruszki
Jabłka
Jagody
Jarmuż
Jeżyny
Kabaczek
Kalafior
Kalarepa
Kapusta biała
Kapusta czerwona
Kapusta pekińska
Karczochy
Koper włoski
Kukurydza
Kurki
Maliny
Marchew
Mirabelki
Morele
Morwa
Ogórek
Orzechy laskowe
Orzechy włoskie
Papryka
Pasternak
Patison
Pieczarki
Pietruszka korzeń
Pigwa
Podgrzybek
Pomidor
Por
Porzeczka biała
Porzeczka czarna
Porzeczka czerwona
Poziomki
Rabarbar
Rokitnik
Rydze
Rzodkiewka
Sałata
Seler korzeniowy
Seler naciowy
Skorzonera
Szczaw  ✓
Szparagi  ✓
Szpinak
Śliwki
Topinambur
Truskawki
Winogrona domowe
Wiśnie
Ziemniaki
Żurawina
Miesiące: I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII

 

Zdjęcie na licencji CC0, pixabay.com

risotto-z-dynia-rodzynkami-i-orzechami-wloskimi-1

Risotto z dynią, rodzynkami i orzechami włoskimi

Dynia świetnie pasuje do kompozycji wytrawnych i na słodko. Tym razem proponuję ten drugi wariant. Risotto z dynią z pełnoziarnistego ryżu, naturalnie słodkie od rodzynek, z dodatkiem bardzo zdrowych orzechów i aromatycznych przypraw. Banalnie proste, bardzo szybkie, pycha! Ostatnio zakochałam się w dyni ❤.

 

 

Składniki:

  • dynia
  • ryż pełnoziarnisty
  • rodzynki
  • orzechy włoskie
  • cynamon
  • imbir
  • opcjonalnie: kardamon, mielone goździki

 

Wykonanie:

  1. Dynię umyć, obrać, pokroić na kawałki i zmiksować z dodatkiem wody. (Dobrze mieć zamrożoną obraną dynię w kawałkach.)
  2. W garnku / teflonowym rondlu / na patelni wymieszać mus z dyni z ryżem i gotować aż ryż będzie miękki (około 15 minut) dolewając wody w miarę potrzeb.
  3. Rodzynki opłukać pod bieżącą wodą i dodać do dyniowego ryżu, żeby zmiękły. Orzechy pokroić na kawałki.
  4. Jak ryż będzie gotowy, doprawić cynamonem i szczyptą imbiru, dorzucić orzechy i wymieszać. Gotowe!

 

curry-z-cukinii-5

Curry z cukinii

Nazwa „curry” większości kojarzy się z żółtą mieszanką przypraw, jednak pierwotnie oznaczała ona rodzaj indyjskiej potrawy. Jest to mięso, ryby lub warzywa w aromatycznym sosie, którego bardzo ważnym elementem są przyprawy. Do curry dobrze nadają się delikatne mięsa, ryby, warzywa, które przyjmują smak przypraw. W tym poście chciałam zaprezentować przepis na warzywne curry z cukinii. Inspirowałam się przepisem Marty Dymek na curry z kalafiora (które, nawiasem mówiąc, jest genialne; po moją wersję zapraszam ⇒ tutaj).

 

 

Składniki:

  • cukinia
  • cebula
  • czosnek (1 ząbek na 1 porcję)
  • pomidory świeże (około 100 g na porcję) albo w puszce albo koncentrat pomidorowy
  • olej rzepakowy
  • przyprawy:
    • kurkuma
    • kumin mielony
    • imbir mielony
    • cynamon mielony
    • nasiona kolendry
    • gałka muszkatołowa
    • sól
  • ryż pełnoziarnisty (luzem)

 

Wykonanie:

  1. Cebulę obrać, pokroić w kostkę. Czosnek drobno posiekać lub przecisnąć przez praskę. Na patelni rozgrzać odrobinę oleju, wrzucić czosnek i lekko zrumienić często mieszając, dodać cebulę i dusić pod przykryciem aż lekko zmięknie, można dolać trochę wody.
  2. Pomidory sparzyć, obrać, pokroić, dorzucić na patelnię i dusić początkowo pod przykryciem aż zaczną się rozpadać (około 10 minut), następnie odkryć i odparować większość wody (przez około 15 minut). Pomidory z puszki trzeba odparowywać trochę dłużej.
  3. Cukinię umyć, pokroić w kostkę. Nastawić wodę na ryż (mniej więcej 1 ¼ szklanki wody na 1 szklankę ryżu) z dodatkiem kuminu, cynamonu, odrobiny soli i opcjonalnie kurkumy. Do sosu dodać przyprawy, ewentualnie trochę koncentratu pomidorowego oraz cukinię i bardzo dokładnie wymieszać. Dusić pod przykryciem, aż cukinia zmięknie (około 10 minut), ewentualnie odkryć i odparować wodę, żeby sos był dosyć gęsty.
  4. W tym czasie, kiedy dusi się cukinia, ugotować ryż. Życzę aromatycznego smacznego! 😉

 

Ten ryż jest pełnoziarnisty, tylko na zdjęciach wypadł coś… blado…