Ten przepis będzie warzywny i mocno aromatyczny. Użyłam mieszanki przypraw garam masala (bez soli, za to z mnóstwem innych, często mało znanych, przypraw; skład: kolendra, goździki, liść laurowy, pieprz czarny, kmin rzymski, chili, kalpasi, kasja, koper włoski, kardamon czarny, liść goździka, triphala, anyż gwiazdkowy) i kurkumy, za której intensywnie żółty kolor odpowiada kurkumina – jeden z najsilniejszych przeciwutleniaczy, jakie oferuje nam natura. Tradycyjnie do takiego zestawu podaje się kuskus (który, nawiasem mówiąc, tak naprawdę jest rodzajem makaronu), ale kasza jaglana smakowo wypada praktycznie tak samo, a kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych, których kuskus może jej tylko pozazdrościć.
Składniki:
- cebula
- marchewka
- brokuły
- cukinia
- orzechy nerkowca
- kasza jaglana
- przyprawa garam masala
- kurkuma
- sól
- olej rzepakowy
Wykonanie:
- Cebulę obrać, pokroić w kostkę. Na patelni rozgrzać trochę oleju (1 łyżka na 1 dużą cebulę), wrzucić cebulę, wymieszać i chwilę podsmażyć na dużym ogniu, po czym przykryć i zmniejszyć ogień.
- Marchewkę umyć, obrać, pokroić w cienkie talarki i dorzucić do cebuli. Wymieszać, dolać trochę wody i dusić około 10 minut.
- W tym czasie brokuła umyć, podzielić na różyczki. Łodygę obrać ze zdrewniałych części i pokroić w plasterki, różyczki przekroić na mniejsze części. Dorzucić na patelnię po wspomnianych 10-ciu minutach. Jeżeli jest potrzeba, dolać odrobinę wody.
- Czekając aż marchewka trochę zmięknie dobrze jest przygotować kaszę: przepłukać ją na sitku zimną wodą, a następnie przelać wrzątkiem. Zagotować wodę z odrobiną soli i kurkumą (na szklankę kaszy 2 szklanki wody), dodać kaszę, zamieszać i gotować 15-20 minut aż zmięknie. Gotującej się kaszy nie trzeba mieszać.
- Cukinię umyć, pokroić w kostkę, dodać na patelnię (ok. 5 minut po brokułach), dorzucić także nerkowce i dusić razem około 10 minut. Pod koniec doprawić garam masala i lekko posolić. Warzywa i kasza powinny być gotowe w tym samym czasie.
- Pozostaje tylko wyłożyć na talerze 😉
Warzywa można dobrać dowolnie. Na zdjęciu poniżej wersja z marchewką, brokułem i czerwoną papryką. Tutaj warzywa dusiłam na wodzie, a całość wymieszałam z olejem rzepakowym po wystudzeniu, żeby zabrać na uczelnię w formie sałatki. Mogę zaświadczyć, że na zimno też smakuje wyśmienicie 😉



Skomentuj