Na zrobienie własnego sosu pomidorowego potrzeba niewiele więcej pracy niż na wymieszanie i zagotowanie proszku z torebki. Warto poświęcić odrobinę czasu na przygotowanie prawdziwego sosu z „prawdziwych pomidorów” zamiast mieszaniny suszonego koncentratu, modyfikowanej skrobi, mąki pszennej, utwardzanych tłuszczów roślinnych, cukru, glukozy, dużej ilości soli, wzmacniaczy smaku, a nawet laktozy i białek mleka z przyprawami. W sezonie pomidorowym koniecznie wykorzystujemy świeże warzywa, zimą dobrze sprawdzą się pomidory z puszki, można wykorzystywać koncentrat pomidorowy albo też domowe przeciery.
Oto i banalnie prosty przepis na sos bez glutenu, bez cukru, bez laktozy, bez białek mleka krowiego, bez tłuszczów trans, wzmacniaczy smaku i innych niepotrzebnych dodatków.
Składniki:
- same świeże pomidory
albo - świeże pomidory + domowy przecier pomidorowy
albo - świeże pomidory + koncentrat pomidorowy
albo - pomidory z puszki
- mąka ziemniaczana (opcjonalnie)
- przyprawy – po szczypcie:
- soli
- pieprzu
- granulowanego czosnku
- mielonej słodkiej papryki
![]() |
| W sezonie koniecznie wykorzystajcie świeże pomidory! |
Wykonanie:
- Jeżeli używamy świeżych pomidorów, to sparzyć je, obrać ze skórki, pokroić w kostkę.
- Wybrane postacie pomidorów umieścić w garnku, ewentualnie dodać wody i gotować aż pomidory zaczną się rozpadać (około 20 minut). Sos można zagęścić dodając do niego odrobinę mąki ziemniaczanej rozmieszanej w zimnej wodzie albo bardziej odparować wodę (wtedy gotowanie może trwać dłużej).
- Ilości wody / mąki ziemniaczanej należy dobrać zależnie od tego, jak gęsty sos chce się uzyskać.
- Sos można także zmiksować, ale osobiście lubię, jak są w nim kawałki pomidorów (czego w sosie z proszku się nie uświadczy).
- Na koniec doprawić wymienionymi przyprawami, z niektórych można zrezygnować, można dodać także świeże albo suszone zioła – pełna dowolność (i kolejna przewaga domowego sosu nad kupnym). Radzę tylko nie przesadzać z ilością soli i nie dodawać cukru.
- Smacznego (i smaczniejszego niż gotowy sos).
Niniejszym oświadczam, że sos z torebki został znokautowany 12:1 (domowy jest: „prawdziwszy”, bez glutenu, bez cukru, bez laktozy, bez białek mleka krowiego, bez tłuszczów trans, bez wzmacniaczy smaku, wegański, z mniejszą ilością soli, z kawałkami pomidorów, z dowolnymi przyprawami i smaczniejszy, a sos z proszku jest tylko szybszy do zrobienia).?



Skomentuj